Organizacje studenckie - krok do kariery

poniedziałek, 22 lutego 2010 roku. 21:10

Dziś same studia nie wystarczą, by odnieść sukces zawodowy. Konieczny jest rozwój w dziedzinach, które nie zawsze są stricte związane z wybranym kierunkiem studiów. Taką możliwość dają organizacje studenckie.

Sam tytuł magistra niewiele znaczy. Przed absolwentami piętrzą się coraz bardziej wyszukane wymagania, które należy spełnić, by trafić do grona potencjalnych pracowników. Liczą się nie tylko oceny w indeksie. Coraz częściej głównym kryterium podczas rekrutacji jest dodatkowa aktywność studenta.
- Jak każdy pracodawca patrzę co kandydat może dać firmie, jaki pożytek z niego będą mieli moi klienci, współpracownicy. Ktoś kto nic nie robi na studiach, tylko studiuje, może okazać się osobnikiem pustym jak tykwa Beduina. Aktywność jest dowodem energii, zainteresowań, dynamiki - mówi dr Jacek Trębecki, wiceprezes i współwłaściciel Agencji Public Relations „Prelite".
Na rozgrzewkę
Zdarza się, że umiejętności zdobyte w trakcie studiów nie do końca pokrywają się z tymi, które rzeczywiście są potrzebne przy wykonywaniu zawodu. Jak temu zaradzić? Zamiast bezradnie rozkładać ręce, warto wcześniej zadbać o swój rozwój i zapisać się do wybranej organizacji. To właśnie tutaj nauczysz się działania w większej grupie, a może nawet kierowania zespołem. Jeśli przy realizacji projektów wykażesz się pomysłowością i kreatywnym myśleniem, możesz wziąć udział w wewnętrznych szkoleniach organizacji, wyjechać na praktyki w kraju lub za granicę. - AIESEC umożliwił mi wyjazd do krajów takich jak Niemcy, Włochy, Rumunia czy Stany Zjednoczone - mówi Oliwia z trzeciego roku Ekonomii, członkini AIESEC.
Praktyka czyni mistrza
Jak ważne jest doświadczenie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Dziś organizacje studenckie swoim charakterem przypominają małe firmy, w których jest zarząd, prezesi, osoby zajmujące się PR czy finansami. Tutaj realizowane są liczne zadania i projekty. Studentowi, który działa w organizacji znacznie łatwiej przystosować się do hierarchii i systemu działania zastanym w pierwszym miejscu pracy.
- Miałem przyjemność pracować w organizacji studenckiej BrzytwAE. Najpierw byłem dziennikarzem, a następnie zastępcą redaktor naczelnej, odpowiedzialnym za papierowe wydanie Brzytwy, czyli Xpress. Było to dobre preludium do pracy zawodowej. Tutaj nauczyłem się zarządzać zespołem, rekrutować nowych członków organizacji, a przede wszystkim pracować pod presją czasu - mówi Konrad Bugiera, absolwent ekonomii na naszej uczelni. - Pracuję obecnie w agencji public relations i mogę powiedzieć, że doświadczenie, które zdobyłem w redakcji magazynu studenckiego przydaje się na co dzień - dodaje.
Poszukiwany, poszukiwana
Działanie w organizacji studenckiej i zdobywane doświadczenie zawodowe zwiększają szanse na pomyślne przejście rekrutacji i znalezienie dobrej pracy. - Dokonując selekcji kandydatów na stanowisko, które nie wymaga doświadczenia zawodowego, np. funkcja Młodszego Specjalisty, zwracam uwagę na aktywność aplikanta w trakcie studiów. To dla mnie cenna informacja na temat zainteresowań, pasji czy stylu życia kandydata - mówi Monika Dzikowska-Kujawa, specjalista ds. rekrutacji w Żabka Polska S.A.
- Aktywny udział w organizacji studenckiej jest dużą zaletą i pracodawcy bardzo często pytają o ten fakt podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Informacja o członkostwie w Zrzeszeniu Studentów Polskich niejednokrotnie była atutem w oczach przyszłych przełożonych chociażby z uwagi na to, iż dzięki naszej 60-letniej tradycji wiele osób, które obecnie zajmują stanowiska kierownicze, należało kiedyś do ZSP - mówi Sebastian Grzelak, przewodniczący Rady Uczelnianej ZSP UEP.
Zorganizuj się!
Działalność w organizacji studenckiej jest świetną okazją do tego, by na bezpiecznym gruncie w praktyce wykorzystać, uzyskaną na wykładach, wiedzę teoretyczną. I najważniejsze - praca w organizacji przynosi dużo satysfakcji i poczucie, że czas spędzony na studiach nie jest marnowany. Po pięciu latach edukacji, na pewno nie będziesz mieć poczucia, że jedyne co wynosisz z uczelni to dyplom.

ROMA MAZUREK

Można wysłać do maksymalnie 3 osób. Adresy e-mail oddzielone ";"

Komentarze:

Brak komentarzy!
Twój może być pierwszy!